"Sewed with a pen" Janusz Wiśniewski - Krawiec Wiśniewski 

Sewn with a pen

That's how my life settled ...


.... that besides sewing, dressing people - I write. My first novel „Life Made to Measure” is still being sought after by the next and subsequent Readers. Apparently, the word of mouth works better than the best ads ... "Life Made to Measure„ is also recorded in the studio of Radio Gdańsk for an audiobook - reads Krystian Nehrebecki. After reading, or listening to the first and second volume, my Readers are constantly asking for ... continuation of life the tailor of Piotr Kowalski.

W końcu ukazał się tom trzeci „Życia…” pt. „ŻYCIE OD PODSZEWKI”. Trzeci tom jest już na większości portali, które zajmują się promowaniem literatury. Jest w księgarniach. Również i ja będę wysyłał tę książkę Państwu pod wskazany adres. W redakcji jest też mój zbiór opowiadań pt. „Papierówka”. W kolejności na oddanie w ręce czytelników czeka „Merylanka” i „Frak w trzecim pokoleniu”. Finally, the third volume of „Life…” was published and it is in bookstores. I canw also send this book to you at the address indicated. The editorial team is also my collection of stories "Papierówka”, "Merylanka" and "Frak in the third generation" await.

Thank you to my readers for constant contact and delightful, nice reviews. It would be difficult to hide the fact that I am still fond of it ...

Janusz „Krawiec” Wiśniewski

Literary award

Three months of books on the market have not passed ... and the Jury of the Literary Award Władysław St. Reymonta awarded a SPECIAL AWARD:

JANUSZOWI WIŚNIEWSKIEMU – PISARZOWI I MISTRZOWI KRAWIECKIEMU – ZA POPULARYZACJĘ HISTORII I TRADYCJI RZEMIOSŁA, SZCZEGÓLNIE KRAWIECKIEGO ORAZ ZA POWIEŚĆ “ŻYCIE SKROJONE NA MIARĘ”

Book of the month of May 2009

In the "Polish Prose" category, I was honored with a distinction for the book of the month. The ceremony took place on January 27, 2010. at. 13:00 in the Hall of Donors of the National Library. The organizers of this competition are the editors of Magazyn Literackie "Książki" and the management of the National Library.


Fragments of the review

Bez względu na to, czy książkę napisał kowal, młynarz, czy ukrywający swą tożsamość literat, trudno ukryć, że niezdrowo wciąga. To prawdziwa krawiecka epopeja, detalicznie odmalowana na tle fascynujących przemian historycznych naszego kraju. Autor zaś to kolejny już Janusz Wiśniewski, który debiutując w kwiecie wieku, może stać się objawieniem literatury popularnej.

Nie przypominam sobie w polskiej literaturze powojennej utworu, który dałoby się porównać z powieścią Wiśniewskiego – napisanego z takim epickim rozmachem i z takiej perspektywy pokazującego rzeczywistość PRL-u, i tak intensywnie skupionego na opisie materialnej strony świata. Ta ostatnia cecha powieści Wiśniewskiego sprawia, że jest ona (będzie w przyszłości?) znaczącym materiałem źródłowym pomocnym w rekonstrukcji wyglądu odchodzącego w przeszłość świata, a w każdym razie tej jego części, której nie da się zamknąć w archiwach czy której archiwa nie są w stanie ocalać od zapomnienia.

Ta książka, to prawdziwa niespodzianka! Ma siłę, szczerość i prawdę autentyku, a równocześnie daje zaskakująco trafną syntezę życia zwykłych ludzi w dziwnym kraju zwanym PRL-em. Tak, jak kiedyś „Zaklęte rewiry” Worcella, mogła by być świetnym, krwistym materiałem na film lub serial.

Jest to z całą pewnością jedna z tych książek, która wywoływać może w wielu czytelnikach poczucie ambiwalencji i niejednoznaczności. Takiego bohatera przyrównałbym do postaci wujka na imieninach. Czasem czujemy się zażenowani w jego towarzystwie, czasem też nam wstyd za jego rubaszne dowcipy, ale zawsze chętnie słuchamy jego historyjek - bez względu na to, czy są zmyślone, czy prawdziwe.

Jeden z najznakomitszych polskich krawców, stylista i kreator, mistrz elegancji ukrywał dotąd swój talent literacki. Delikatna natura i brak śmiałości odsunęła moment debiutu książkowego na jego dojrzałe lata. Jednak dzięki temu jego pierwsza powieść mieni się tyloma różnorodnymi barwami, subtelnymi odcieniami i życiową mądrością, że najbardziej wybredny Czytelnik, znajdzie w niej wartości, które na długo pozostawią ślad w jego pamięci. Jest to powieść ambitna, ale napisana lekko, przystępnie, a lektura sprawia przyjemność. Książka o życiu, historia dzieciństwa, wariackiej miłości bohatera, zawiedzionych nadziejach, śmierci, ciężkiej pracy i… przedzierzgnięcie się z larwy w motyla. Książka o wielkim świecie mody i polityki, a także o potrzebie i pragnieniu miłości. Ta książka przeniesie Cię drogi czytelniku w świat jakiego nie znasz, ale o jaki się ocierasz. Lektura „Życia skrojonego na miarę” wprowadzi Cię w zakamarki duszy i nieprzeciętne życie bohatera, który okaże Ci się tak bliski, jak Twój najlepszy przyjaciel, jak Ty jesteś bliski samemu sobie. Innowacyjna forma tej powieści – zwierciadle, kolażu prowokuje do rozmyślań nad własnym życiem, jednocześnie rozbawia i daje wytchnienie przenosząc w świat inny, ale jakże podobny do twojego.

Fragmenty recenzji „Życia skrojonego na miarę” zamieszczonej w Newsweeku 05-04-2009r. Nr 14/2009 autorstwa Leszka Bugajskiego

… Trafiamy bowiem w sam środek świata, którego centrum stanowi ubranie. To jakby przypadkowa polemika z „Operetką” Witolda Gąbrowicza, która ogrywa opozycję między ubiorem i nagością, i w której naga Albertynka symbolizuje prawdę, a ubiór ją zakłamuje. Dla narratora powieści Wiśniewskiego nagość istnieje tylko w sytuacjach intymnych, natomiast ubiór mówi wszystko o człowieku i człowiek – jeśli tylko chce – ubiorem mówi o sobie. Dlatego – jeśli już trafiliśmy w regiony literatury wysokiej – bliżej mu do tytułowego bohatera sztuki Sławomira Mrożka „Krawiec”, który w interpretacji Jana Błońskiego jest „strażnikiem kultury, rozumianej jako magazyn strojów i stereotypów; strażnikiem świadomym, że nie pilnuje wartości, ale konwencji”. Taki motyw przewija się wiele razy przez „Życie skrojone na miarę”, ale trudno podejrzewać autora o świadome nawiązanie do Mrożka czy Gąbrowicza. Wiśniewski jest literackim amatorem, choć posługuje się piórem z talentem. O ile jednak wyrafinowani pisarze zawodowi posłużyli się postacią krawca dlatego, że widzieli jej symboliczny potencjał, o tyle on dochodzi do jej opisu z dołu życiowej praktyki. Jak ulał pasuje do jego powieści zdanie Henryka Berezy: „Perspektywa odgórna została zastąpiona perspektywą oddolną”. Bereza napisał to, analizując „Zaklęte rewiry”, debiutancką powieść Henryka Worcela z 1936 roku, pamiętaną dzisiaj przede wszystkim dzięki świetnemu filmowi Janusza Majewskiego (z Markiem Kondratem i genialną rolą Romana Wilhelmiego). Ale lektura historii najpierw pikolaka, później kelnera Romana Boryczki przypomina się natychmiast podczas czytania „Życia skrojonego na miarę”. Co z tego, że tamta książka opowiadała o kelnerowaniu, ta o krawiectwie? Mimo ponad siedemdziesięciu lat, które je dzielą, wiele je łączy. Obaj autorzy opisują świat i ludzi poprzez własne doświadczenia zawodowe, a opowiadanym historiom potrafią nadać wymiar wykraczający poza jednostkowy przypadek. Pasja, z jaką opowiadają o sobie, sprawia, że tworzą coś na kształt przypowieści o ludzkim losie. O marzeniach, o uczuciach, o zawodowych ambicjach, o klęskach, zdradzie i rozczarowaniach. Łączy je także niezwykły autentyzm w przedstawianiu świata. Autorzy nie kryją braku literackich doświadczeń, ale mają wielki talent do snucia opowieści, lekko tylko kamuflując ich autobiograficzny charakter. Łączy te powieści jeszcze i to, że obaj autorzy nie uciekli w literaturę od swojego życia, lecz przeciwnie – przetworzyli je w nią by jednocześnie zbliżyć się do niego i oddalić. To pozorny paradoks. Zbliżyć po to, by dać świadectwo swoich doświadczeń, i analizując je, nabyć dystansu umożliwiającego ich podsumowanie. …

Opinie czytelników

„… czytadło, od którego nie można się oderwać.”

„Z wielką przyjemnością zatopiłam się w lekturze, którą od Pana otrzymałam. Zawarł w niej Pan historię swojego życia, wplecioną w historię kraju, miasta, otaczających nas ludzi. Dostrzega Pan zmiany, wkracza na salony i mądrze uczy tych, którzy nami rządzą i reprezentują poza granicami kraju…”

„Masz talent pisarski, ale nie masz statusu Balzaka, więc nie przystoi Ci mieć takich jak on przeżyć, a nawet jeśli się one zdarzyły to nie ma co ich ujawniać publicznie, bo trudno je zrozumieć bez posądzenia Cię o masochizm, samouwielbienie lub egoizm…”

„Z Twojej książki można jasno odczytać, że kolekcjonujesz w życiu chwile jak skarby, stąd też jest to powieść bardzo osobista, zbyt osobista na upublicznienie.”

„Co do formy i treści to wzbudziłeś mój podziw jako pisarz. Bóg dał Ci talenty i nie marnujesz ich…”

„ Lektura Pańskiej książki, to ogromna przyjemność. Miło mi, że mogłam jej doświadczyć. Wywołała we mnie uczucia, które trudno zapomnieć: łzy wzruszenia, śmiech, oburzenie, zdziwienie, znowu łzy. Cudowny język opowiadania oraz otwartość wyznań sprawiły, że zyskał Pan kolejną życzliwą osobę.”

„Miłość i seks z kochaną osobą nie są do sprzedania. To bardzo intymne sprawy, które zachowuje się tylko dla siebie. Próbujesz uczyć ludzi kultury (piszesz o kulturze ubioru) ale opisując seks z ukochaną- właśnie w tym miejscu, tej kultury Ci brakuje…”

„Jest Pan jak ”Perła w koronie”, którą należy ocalić od zapomnienia. Przywraca Pan sens autorytetom. „Życie skrojone na miarę” znaczy dziś więcej niż stada głupców bredzących trzy po trzy o patriotyzmie. To zaszczyt Pana czytać.”

„Rozumiem reakcję Twoich bliskich i czuję co ich boli. Ilustracją tego co myślę o Tobie jest znana anegdota: W trakcie aktu stworzenia Bóg powiedział do Adama: - Adamie mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra to ta, że za chwilę otrzymasz ode mnie w darze dwa najważniejsze organy: rozum i penisa. - A jaka jest ta zła wiadomość panie? - Ilość krwi jaką cię obdarzę nie wystarczy na użycie obu tych organów jednocześnie… Pisząc tę książkę, Tobie niestety…”