Uszyte piórem BLOG - Krawiec Wiśniewski

Mój Prezyfent Paweł

Twórczość literacka


Wśród moich klientów są…  Są nawet znamienitości przywódcze UE - jednym słowem - polityczna i samorządowa elita nie tylko krajowa. Niestety, niestety! u mnie nie ubierał się prezydent Gdańska – Nie musiał – Prezydent Paweł Adamowicz miał dobrego krawca, mojego kolegę po fachu - w Żukowie. Z Prezydentem Pawłem Adamowiczem osobiście spotkałem się pierwszy raz na poślubnym przyjęciu u naszej kochanej Pani dr. Ewy. Kto by nie chciał, w takim momencie skorzystać z okazji i przybliżyć się, przypochlebić prezydentowi?! - taka okazja! Tym bardziej po paru whisky!

 - Tylko pamiętaj, opanuj się!  Wiesz jaki jesteś po wódce! - Czasem nie próbuj… – to ja jeszcze trzeźwy. Jednak, nie wiedząc sam kiedy, wykorzystując szybko wolne miejsce przy prezydencie…:  Żeby przy Urzędzie Wojewódzkim były takie dziury w jezdni! A zieleń w Gdańsku?! – makabra! -  kto za to odpowiada?!

Do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyć że się wtedy tak wygłupiłem, że okazałem się takim prostakiem, głupim pijaczyną. Drugi raz było to już na naszej Ergo Arenie, wśród pchających się do windy kibiców, prezydent oblegany przez chcących, by raczył ich zauważyć - nagle dostrzegł mnie i: O! i mistrz! - Artyści też kochają naszą Lechię?! Przychodzą na mecze? Uścisnęliśmy sobie serdecznie dłonie, a potem  zginęliśmy w kibicowskim tłumie. Prezydent Paweł Adamowicz z okazji mojego 50-lecia pracy w zawodzie oprócz jakiegoś tam przyznanego mi odznaczenia zadedykował:

Szanowny Panie Januszu, Jaka jest najważniejsza cecha dobrego krawca? Zgodzi się Pan, że cechą tą jest dobre oko. Oko, które w lot potrafi dostrzec najdrobniejsze detale. Pan ma właśnie taką wyjątkową umiejętność. Nic dziwnego, że z Pańskiego talentu korzystają nie tylko popularne gwiazdy, ale również prezydenci, premierzy, ministrowie czy członkowie korpusu dyplomatycznego.  - Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Kochany nasz Prezydencie - jak Ty to robiłeś, że obdzielałeś swoją czułością, dobrocią serca wszystkich dookoła – nawet mnie krawca z Gdyni?  Szkoda, że na Cebie głosowaliśmy - gdybyś przegrał - może teraz siedziałyby Ci  na kolanach Twoje córki, może tuliłbyś się do swojej uroczej żony… Wybrałeś walkę o ukochany przez Ciebie i nas wszystkich Gdańsk. Perfidne zło posłużyło się nożem w momencie, kiedy Ty wyszedłeś do nas z sercem na dłoni… Kochany, wraz z Tobą ubyło nas wszystkich…

A może, swoją życiową postawą ale i męczeńskim odejściem wskrzesiłeś nadzieję, wzmocniłeś nas? - Jaka będzie Polska teraz? Czy wystarczą nam tylko modły do Boga, który zapewne drzemał, gdy wbijano Ci nóż w serce... 

Janusz 


 



Skontaktuj sie z nami

Serdecznie zapraszamy do kontaktu w sprawie szycia na miarę garniturów, płaszczy i koszul!

Zobacz też najnowsze posty

Garnitur - nadchodząca moda

Krawiectwo

2019-02-15

Ludzie???

Twórczość literacka

2019-02-15

WYWIAD

2019-02-15